Co prawda zasady rozgrywki będą całkowicie standardowe, ale kontrolery czynią z nowego tytułu studia Seven45 niezwykłą grę. Gitara i perkusja to prawdziwe eksperymenty. Jak sam tytuł wskazuje, dostaniemy prawdziwy sześciostrunowy instrument. W trybie "Game" kontroler potrafi rozpoznać, której struny używamy.
Nic nie stoi jednak na przeszkodzie w podłączeniu gitary z Power Gig: Rise of the Six String do wzmacniacza i używania jako prawdziwego instrumentu. Na dodatek pierwsze głosy osób, które miały okazję wypróbować Power Gig: Rise of the Six String twierdzą, że to całkiem sprawnie działa. O ile trudno nie pochwalić postępu z gitarą, to perkusja wydaje się dosyć dziwna. Po pierwsze, nie przypomina jej wcale wyglądem. Kontroler w czterema czujnikami wykrywającymi nasze uderzenia. Co w tym dziwnego? Nie znajdziemy żadnych bębnów czy talerzy - specjalnymi pałeczkami uderzamy w powietrze nad czujnikami. Nie czujemy żadnego odbicia i to może być problem dla graczy przyzwyczajonych do innych kontrolerów. Z pewnością wymaga też sporo czasu na opanowanie. Oczywiście nie zabraknie też miejsca dla wokalnych talentów.
|
|
|
|



Mike | 01.01.1970 o 01:00 | Komentarzy: 0